niedziela, 7 sierpnia 2011

Dlaczego 'buka is very angry'?

Do it now. You and me baby ain't nothin' but mammals.  So let's do it like they do on the Discovery Channel.Do it again now. You and me baby ain't nothin' but mammals.  So let's do it like they do on the Discovery Channel. Gettin' horny now... Cześć, tu Celinka, właściwie to Karolina. Dziwne, że pisze pierwszy post na blogu Lodzi, właściwie Magdy. Ta sierota nie potrafiła go wykończyć, więc to właśnie mi przyszedł zaszczyt napisania tu 'czegokolwiek'.
Napiszę o nas, o mnie i o niej. Dziwna jest nasza relacja, zazwyczaj gdybyśmy były normalne to nazywano by nas przyjaciółkami, bez skojarzeń. Niestety mamy okropne charaktery, Magda po swoim tacie, ja po swojej mamie i żremy się jak domestos lub inny detergent stworzony do czyszczenia kibli. Kochamy się bardzo mocno, kochamy swoje wady, kochamy nasze kłótnie, kochamy nasze fochy, nasze wspólne dni, wspólne noce, wspólne wygłupy, wspólne sikanie.Ona wie, że nie ma takiej drugiej osoby na całym tym zasranym świecie jak ja, a ja wiem, że nie ma takiej drugiej osoby jak Lodzia na tym całym podłym świecie. Ona zawsze zrozumie, że mam problemy z moim czarnym mustangiem, a ja zawsze będę cieszyć się razem z nią gdy dostanie kolejnego mercedesa od swojego taty. Magda dzielnie znosi podróże po centrach handlowych z pustym żołądkiem, a ja zachowuje zimną krew i przeżywam kolejne wybuchy euforii jej taty. Wiele razy otarłam się o śmierć w jej towarzystwie, ostatnio urwałam im futrynę w domu, mało co nie zostałam zabita. Mogę liczyć na to, że Magda zaopiekuje się moim Gregorem na imprezie i dopilnuje, żeby nie całował się Ammanem albo nie podskakiwał zbyt wysoko i nie pożyczał im już żadnych korkociągów ze złota i wysadzanych brylantami. Magda jest fajna, bo lubi gołębie, ma mutacje tak samo jak ja i zawsze udaje, że nie interesują ją pornosy, które oglądamy u niej, jak nie ma jej taty i śpimy wtedy w dużym pokoju, a jak są jej rodzice i brat to robimy sobie nasze 'kalifornijskie łoże' i śpimy w ekstremalnych warunkach i wtedy oglądamy dziwne cygańskie filmy. Jedno mogę wiedzieć Lodzia nigdy nie nastraszy mnie pająkiem, bo sama płacze gdy go widzi. W zasadzie to mogłybyśmy  nakręcić horror o pająkach w przyczepie kempingowej, które przeżyłyśmy, pewnej letniej nocy, ponieważ nie chcieli nam rozstawić namiotu i udawali, że nie mają drabiny. Ja i Lodzia to wredne świnie, zawsze znajdujemy sobie ofiary. Aktualnie udajemy Werkę i oczywiście pamiętamy o Kreciku <3 No, a teraz muszę lecieć, bo szykuję się na imprezę do Stochów. Muszę jeszcze zobaczyć co założył Gregor i czy będę musiała się wstydzić czy nie. No to pozdrawiam.
PS wiem jestem pojebana. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz