piątek, 9 września 2011

szkoła

hejka dziś piątek i było bardzo fajnie w szkole . Wreszcie moja kochana klasa zaczęła odwalać :D hahah na matematyce pan przesadził Karola na ostatnią ławkę hahaha i obstawił go jakimiś tablicami żeby go oddzielić od wszystkich biedny każdy się z niego śmiał zresztą ze mnie też bo pan nas mierzył i ja mam tylko 155 :( i kurwa nic nie mogę z tym zrobić jak ja się czuję przy takim Mateuszu który ma 187 :O no właśnie właśnie dupa blada jestem karłem klasy :( ale w końcu co małe to piękne prawda ;D . Dobra moja klasa jest wyjebana przed rel. Mateusz i Mikołaj wpadli na pomysł by założyć plecaki na głowy i tak wejść do klasy a książki trzymać w ręku oczywiście "fajni" to zrobili tak dla jaj a reszta oczywiście nie -,- był dzwonek kiedy Prochocka szła do pokoju nauczycielskiego i zobaczyła co "2c" robi hahaha a my jak downy stoimy z plecakami na głowach kocham was <3 nakrzyczała na nas biedna Magda wplątały jej się włosy w suwak i nie mogła tego rozplątać ona zawsze ma przygody stała nad nią Prochocka Marchlewska i Sikorska (nauczycielki) i wszystkie jej pomagały hahahah ja z Mikołajem i Mateuszem i Celiną na boku sikaliśmy hahah na religii nie mogłam sie ogarnąć i cały czas się śmiałam :D ^^ Pan powiedział żebym zamknęła gębę :D bo jestem za głośno <lol2> a i tak się śmiałam . Po lekcjach poszliśmy na boisko grałam w kosza z Krystianem Magdą Mikołajem i Lewym i było fajnie później się zmęczyliśmy to poszłam na ławkę :D obgadywałam z Mikołajem Szychą i Kamilem mecz dziewczyn haha bo trenują do zawodów :)) hahaha fajnie było . Później na drugą godzinę przyszedł Buze i Cyryl i Natalia :D Adrianowi na kroku podarły się spodnie <lol2> musiał zmieniać . Kocham dzisiejszy dzień . Szkoda tylko że ..... się dopiero teraz się ogarnął

niedziela, 4 września 2011

Przepraszam chodź i tak wiem że nigy mi tego nie wybaczysz . Ta ostatnia sprawa nie daje mi spokoju tobie chyba też . Nie wiem co mi odpierdoliło że mogłam zrobić Ci coś takiego . Nie daje rady mówiłam Ci już milion razy przepraszam lecz teraz to słowo nie ma dla ciebie żadnego znaczenia może za dużo razy doszło do nie porozumień i teraz to słowo nie ma już znaczenia ? Czasu nie da się cofnąć ale cały czas myślę że będzie dobrze,nie chciałam Ci tego zrobić coś mnie pierdolnęło . Gdybym wiedziała że tak będzie nie zrobiła bym niczego takiego chodź wiedziałam że tak będzie ale on całował i mówił żebym nie myślałam nie byłam trzeźwa sama o tym wiesz . Wszystko poszło się jebać . Teraz trzeba czekać i patrzeć na to jak masowo będzie pierdoliło mi się życie ale dam radę za błędy trzeba płacić ja właśnie to robię . Nie obchodzi mnie kto to czyta i tak już chyba wie jaka jestem. Szkoda że wszyscy mają tylko do mnie pretensje wiele ludzi mi mówi że nic złego nie zrobiłam ale mi wydaje się znacznie inaczej . huhuhu nie ważne co myślą inni ważne jest to co myślę ja o tym wszystkim jedno wiem .... nie powiem już nic .
:(

ostadnidzieńwakacji

Do tej pory w głowie mam ten jeden wspaniały dzień lecz zakończył on chyba szystko .Spotkałam się z Sarą w cukierni później pojechałyśmy nad rzekę tam wszyscy na nas czekali . Kiedy tylko się tam pojawiłam usłyszałam "trzeba upić Lodzię" pamiętam to .Tak się właśnie stało . Kręciło mi sie w głowie i miałam małe szumy ale chyba wszystko pamiętam . Było miło miło i miło nigdy tego nie zapomnę . Mogłam chociaż na chwilę zapomnieć o wszystkim ale teraz wiem że zrobiłam źle. Nie mam ochoty nic pisać . Mogłam napisać to 31a nie terazkiedy wszysko poszło się jebac , nie patrzę na słowa lecz na ich sensowne znaczenie . Nie mogę już jest strasznie . Przepraszam

wtorek, 30 sierpnia 2011

WAKA_WAKA WAKACJE

w dzisiejszym poście podsumuje moje wakacje :)
Oj serio nie mam się czym chwalić początek wakacji rozpoczęłam ogniskiem u Karola Szeszko powiem szczerze że wszystko mi się podobało byłam lubiana Mateusz mnie bardziej lubił Mikołaj mnie lubił teraz to mnie chyba już nie lubi ale jakoś sram na to . Dobra na początku lipca pojechałam z rodzicami w góry o ja Cię było beznadziejnie chociaż mieliśmy genialną pogodę oczywiście ja miałam "minę jak srający kot na pustyni"i nic mi nie pasowało ale dobra mniejsza olać rodziców . Kiedy wróciłam z gór sama już nie pamiętam co robiłam siedziałam prawie codziennie u Celiny i mi się to podobało,prawie każdego dnia padał ten zasrany deszcz czułam się jak była by jesień nawet bóg KWEJK powiedział ze tego roczne wakacje to "lipcopad" -,- ale co mi tam bywało serio fajnie . Dopiero w sierpniu był mój nowy wyjazd na mazury powiem znowu szczerze że było zajebiście i wcale nie chciałam wracać do domu -,- zobaczyłam się z moimi kolegami z dzieciństwa o jak pięknie pojechaliśmy na Grunwald i tam mi się podobało ogólnie są już dojrzali i za to ich po raz kolejny polubiłam . Nikt nie spodziewał się że te wakacje zakończą się aż tak fajnie . Ostatnie dni z Olą i Celiną to po prostu rewelacja odpały na maksa Ola zrobiła bardzo fajne ognisko poznałam nowych ludzi i jestem bardzo pozytywnie nastawiona do "Metalów" hahah poznałam paru ;p i muszę przyznać że to ludzie tak samo pozytywnie pierdolnięci jak my w dosłownym znaczeniu . Za kolegowałam się z Sarą i Pawłem a teraz co dziennie z Celiną i Olą się do nich wpraszamy na basen i zawsze jest genialnie . Pierwszy raz robili nam wyrzutnie w górę i pod wodę :D a my w śmiech i zawsze genialnie nasi wspaniali koledzy wpadli również na pomysł aby nam porozwiązywać staniki lecz pancerny supeł Celiny wszystko wytrzymuje . Dzień drugi na basenie był też fajny lecz po pewnym momencie zrezygnowałam z kąpieli  ponieważ usiadł na mnie Oskar i mnie mało co pod wodą nie udusił później gonił mnie Paweł z Symonem to wyskoczyłam poza basen i już więcej nie weszłam poszliśmy później do domu grać w samochody hahahaha i było fajnie wygrałam z Olą tzn. Paweł wygrał . Dzisiejszy dzień spędziłam trochę z Magdą a później o 14 spotkałam się z Olą i Celiną pojechałyśmy pod szkołę bo Ola miała problem z panią sekretarką xD poszłyśmy do cukierni kiedy napisał Rodo "wpadajcie do Oskara" pojechałyśmy do niego na godzinę potańczyłyśmy pojechałam do Celiny później do domu i o 18 spotkałyśmy się z cukierni tzn ja i Olka i Celina Oli zepsuł się rower ,ale dobra.. W cukierni spotkałam Natalię Staśka i Sylwie było fajnie ale Rodo znowu nam powiedział żebyśmy tym razem przyszły do Pawła i poszłyśmy tzn. pojechałyśmy wracając do wątku popsutego roweru Oli musiałam nim "kopytkować"jak to Celina powiedziała . Jakoś dojechałyśmy tam :D tam słuchaliśmy muzyki i gadaliśmy :) byliśmy tam nie całą godzinę ale i tak było fajnie .Jutro jest ostatni dzień wakacji nie wiem jak go spędzę Sara zaprasza mnie nad rzekę ale sama się wstydzę tam pójść :( muszę iść bo są tam moje okulary -,- ale jakoś Celina się tam nie garnie -,- chyba będę musiała iść sama 
. Proponuje totalny spontan .


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

basenchuj.





Hayo dziś nasze kąpiele z metalami 2. Ula lala było genialnie jak zawsze. Dziś nasza kąpiel u Pawła i Sary była bardzo wzbogacona Paweł dał nam pompowany materac który o dziwo to wszystko wytrzymał . Bardzo wiele zawdzięczam drabince do basenu bo dzięki niej nie udało się  Symonowi i Pawłowi mnie przytopić . Hahahah Celina znowu odwalała salta pod wodą ale jednak jej salto w powietrzu było najlepsze . Blablabla ktoś mi wygryzł skórę z uda paznokciem bo strasznie mnie to boli -,- ale dupa sraka i ta było zajebiście hahaha dziś naszym wspaniałym kolegą przyszło do głowy żeby nas poprzytapiać trochę ;( jak usiadł na mnie Oskar myślałam że moje oczy już nigdy nie zobaczą świata kurde tak panikowałam ze ;X ale jakoś na szczęście się nade mną zlitował i mnie wypuścił.Nie wiem czy już wspominałam ale nie wiedziałam ze Metale to tak zajebiście ogarnięci ludzie i są tak pozytywnie nie normalni jak my i powiem teraz że ich KOCHAM <3 jakoś nie mogę się skupić na napisaniu tego wspaniałego opowiadania bo cały czas ktoś pisze do mnie na gg ;) przypomniała mi się scena kiedy sięgałam po materac i tu bum Celina mnie wyrzuciła za basen . Druga syt. to kiedy Symon z Pawłem mnie gonili a ja z presji wyskoczyłam na basen i upadłam mocno na biodro później już nie weszłam . Dobra jak już każdy wyszedł poszliśmy do domu odpaliliśmy zajebista grę w samochody <3 hahah Celina oczywiście musiała się obrazić bo Paweł ustawił mi samochód którym mam jechać a później pomógł mi niem jechac bo nie mogłam sobie poradzić . Kochanie dobrze wiesz że ci go nie zabiorę lubię go on mnie chyba też mam taką nadzieję i to nam wystarczy serio serio !

niedziela, 28 sierpnia 2011

ogniskobasen.

Sobota była po prostu genialna ognisko z metalami było tak genialnie że nie potrafię tego określić słowami na początku jak zawsze było nudno a pod koniec zabawa jak zawsze się rozkręciła najciekawiej haha^^ Były zajebiste momenty kiedy Paweł wrzucił puszkę z pronto do ogniska i czuliśmy się jak na wojnie każdy piszczał i krzyczał bo to wybuchło a trzask był niesamowicie głośny . Celina nie potrafiła włożyć płyty Paweł jej pomógł xD oglądaliśmy spadające gwiazdy "kto to? JA!" haha . Rozmowy o wilkołakach były genialne takie chore że aż fajne . Późniejszy powrót do domu był genialny Celina jako GPS dla Pawła który pomyślał że mieszkamy na osiedlu koło Joanny :P Celina gadała z Pawłem za to ja śpiewałam sobie piosenki Hey z Sarą którą pokochałam to jej wczuwanie w muzykę i udawanie perkusji jest genialne :D


                                                                       BASEN
Dziś jest niedziela ostatnia wakacyjna niedziela i chyba była zajebista tzn. nie chyba tylko na pewno xD Byliśmy na basenie u Pawła i u Sary :p było genialnieee kąpaliśmy się w ich zajebistym basenie hahahah Celiny salto które kocham ,prawie złamałam nos tak walnęłam o ziemie ale i tak było genialnie . Olka przy wspólnym skoku wypadła poza basen . Pomyliłam Oskara z Celiną , Oskar Symon to takie pedofile że szkoda gadać a no i Paweł też xP haha nasze pralki kocham je ;P w basenie to chyba siedzieliśmy z 3 godziny ale co tam później wszyscy wyszliśmy i prawie każdy poszedł do domu a ja Celina i Olka musiałyśmy zostać i wysychać później poszłyśmy do domu i czytałam z Celiną CHUJDĄGI <3 chore manga Pawła . To chyba na tyle nie chce mi się nic więcej pisać ssoorry

środa, 24 sierpnia 2011

działka i cycate osiemnastki

hej haj heloł .
Dziś dzień wymiataczy ! spotkanie z Olą i Celiną <3 cukiernia i działka hahahaha^^ drugi dzień czuję że są wakacje. Hahahahaha u Olki na działce szykujemy ognisko <3 będzie zajebiście genialnie więc postanowiłyśmy pojechać i coś ogarnąć :D haha oczywiscie skończyło się na zajebistej zabawie z facetami z sąsiedniej budowy nie widząc że tam stoją ja wyszłam z domu w samym staniku Celina tak samo a oni rzucają tekst" ooo jakie ładne trzy cycate osiemnastki " o matko a my w paniczny śmiech Olka zaczęła z nimi rozmawiać a my z Celiną ze śmiechu się prawie posikałyśmy :D Lodzia wpadła na pomysł by na gipsowej płycie przed imprezą zrobić ładny obrazek oczywiście nasza cała rodzina Ola Rodo Celina Gregory Kamil i Lodzia i okazyjnie jako właściciel działki Robert Kret Nowicki każda z nas miała wielkie cycki . Kocham Olki działkę kocham sobotnie ognisko które będzie no iiiii kocham cały ten wspaniały dzień z moimi kurwami cycatymi osiemnastkami